Jak wybrać dobry hosting? Argumenty ważniejsze od emocji.

Promocje i niekończące się regulaminy

Każdego roku coraz więcej osób próbuje zaistnieć w sieci, dlatego poszukują najlepszej oferty hostingowej. Rynek hostingowy w Polsce i Europie nasycony jest mnóstwem ofert i przebrnięcie przez gąszcz informacji, promocji i niekończących się regulaminów sprawia, iż coraz więcej osób podejmuje decyzje impulsywnie, narażając się na koszty, utratę czasu, wizerunku, zarobków. Wg danych DNS, co roku, w samej tylko Polsce, hosting zmienia kilkadziesiąt tysięcy użytkowników.

W tym krótkim poradniku postaramy się obalić kilka mitów dotyczących hostingu oraz nauczyć Cię, jak czytać oferty między wierszami. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu, Twój tok podejmowania decyzji zmieni się na bardziej świadomy i dopasowany do Twoich rzeczywistych potrzeb.

„Cena czyni cuda”

Na początek odpowiedz sobie na pytanie: czy jeśli coś jest droższe, to automatycznie oznacza, że jest lepsze? Oczywiście, że nie zawsze tak jest. Złotą zasadą, którą powinniśmy się kierować przy wyborze hostingu, jest „płać za to, z czego skorzystasz”. Musisz wiedzieć za co płacisz, a jednocześnie nie możesz nastawiać się, że za 5 zł ktoś Ci sprzeda „niepsującego się Mercedesa, z nielimitowanym i bezpłatnym dostępem do paliwa”.

Wszyscy znamy te wspaniałe, niekończące się promocje pt. „wszystko nielimitowane za 0,99 zł…”. A po roku przeżywamy szok, bo otrzymaliśmy fakturę na 900 zł. Gdyby tego było mało, w tzw. międzyczasie dostaliśmy setki monitów, że nasz sklep z 50-cioma unikalnymi odwiedzinami powoduje przeciążenie procesora. Czy naprawdę nigdy nie zdziwił Cię fakt, że na stronie dostawcy, oprócz nielimitowanych kont za x zł., są też oferty hostingów dedykowanych, serwerów dedykowanych, chmur itd..? Skoro masz konto bez limitów, to po co Ci coś więcej?

Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź:

  • Dokładną cenę przedłużenia hostingu (tzn. ile zapłacisz po zakończeniu promocji, jaki będzie całościowy koszt?).
  • Czy alternatywna oferta, w okresie dwóch lat, nie będzie ostatecznie znacznie tańsza (często firmy udzielają zniżki przy zakupie usługi na rok/dwa)?
  • Czy będziesz miał możliwość rezygnacji z umowy? I upewnij się, że nie poniesiesz dodatkowych kosztów związanych z rezygnacją – nie wiąż się z firmą na dłużej, jeżeli nie jesteś jej pewien (idealnym rozwiązaniem jest system rozliczeń miesięcznych, z możliwością rezygnacji i zwrotem niewykorzystanych środków).
  • Dokładnie przeczytaj regulamin promocji (np. czy nie będziesz zmuszony do przedłużenia usługi na kolejny rok, już bez ceny promocyjnej?).
  • Co dokładnie jest wliczone w cenę usługi, a za co będziesz zmuszony płacić dodatkowo?
  • Nie działaj w pośpiechu i dokładnie sprawdź ostateczne koszty przed złożeniem zamówienia.
  • Zastanów się, czy chcesz oszczędzać na jakości i stabilności?

Czego potrzebuję, a co dostanę?

Stwórz listę swoich potrzeb. Czy naprawdę do swojego sklepu, który zajmuje 1GB potrzebujesz hostingu z 500GB dyskiem?

Oto, co powinieneś określić na swojej liście:

  • Przestrzeń dyskową na skrzynki pocztowe/stronę.
  • Jakiej mniej więcej ilości skrzynek pocztowych potrzebujesz i jaki rodzaj dostępu do nich preferujesz (imap/pop3)?
  • W jaki sposób chcesz obsługiwać konto, czy wystarczy Ci ftp, a może wolisz intuicyjny panel do obsługi konta (np. cpanel/plesk)?
  • Czy potencjalne ograniczenia liczby skrzynek pocztowych/rozmiaru załącznika/kont ftp robią Ci jakąś różnicę?
  • Czy potrzebujesz dostępu ssh?
  • Czy chcesz nadać dostęp do konta innym osobom, np. grafikowi, żeby wgrał nowe obrazki i czy dostęp ma być wydzielony (czyli przykładowy grafik nie będzie miał dostępu do innych zasobów)?
  • Jakiej dostępności potrzebujesz, czy możesz sobie pozwolić na krótkie przerwy w działaniu usługi, a może Twój serwis jest zbyt ważny?
  • Jakiego rodzaju wsparcia potrzebujesz, czy potrzebujesz wsparcia 24/7/365, czy wystarczą Ci zautomatyzowane odpowiedzi (coraz częściej świadczone przez roboty)?
  • Ile Twoje serwisy mają unikalnych odwiedzin i jaki generują ruch (szczególnie ważne, bo pozwoli określić, czy zmieścisz się w limitach konta/transferu – które zawsze istnieją, mimo marketingowych zapewnień)?
  • Czy chcesz decydować o polityce antyspamowej, tak żeby Twój operator nie kasował poczty poza Twoją kontrolą?
  • Czy chcesz robić kopie zapasowe samodzielnie, czy firma ma to robić za Ciebie. A może chciałbyś korzystać z obu wariantów?
  • Jakiego poziomu bezpieczeństwa potrzebujesz?
  • Czy potrzebujesz dedykowanej adresacji?
  • Czy firma świadczy kompleksowo usługi (wsparcie, hosting, domeny itp.) i czy Ty tego potrzebujesz?

Oto kilka mitów i pułapek marketingowych:

  1. „Oferta bez limitu dyskowego” – ale z regulaminu i parametrów usługi wynika, że nie możesz trzymać plików większych niż X, ilość plików jest ograniczona, nie można traktować serwisu jako przechowalni plików, itd. Przy czym w regulaminie nie ma szczegółów ograniczeń, więc jak podpadniesz zbyt dużym zużyciem zasobów, to Cię zablokują. Pamiętaj, że nie ma niczego za darmo i dotyczy to również wszystkich limitów.
  1. „Zasoby premium / dedykowane zasoby / gwarantowane zasoby” – sprawdź dokładnie, co kryje się pod tymi słowami. Dla nas dedykowany/gwarantowany zasób to np. sztywno przypisany do Twojego użytkownika rdzeń procesora. Ale niestety wśród dostawców częstą praktyką jest np. ograniczanie czasu w sekundach na procesorze, co powoduje, że przy przeciążonej lub źle skonfigurowanej platformie Twoja aplikacja będzie spędzać więcej niż połowę czasu na systemowych obliczeniach, a Ty dostaniesz smutne powiadomienie, że masz zoptymalizować aplikację (oczywiście bez podawania szczegółów).
  1. „Obsługa telefoniczna wliczona w cenę 24/7/365” – spotkałem się z opinią, iż taka obsługa powinna być wliczona. Nic bardziej mylnego… Odpowiedz sobie sam na pytanie: czy przy niskiej cenie oferty można zaoferować pracę wykwalifikowanych pracowników (min. czterech, skoro ma być 24h), którzy będą gotowi do pomocy 24/7/365? Nie, ale brzmi to pięknie jako slogan. Nie wierzysz? Wyszukaj niewygodne frazy na temat obsługi telefonicznej klientów firm hostingowych, poczytaj o czarnych listach nawet w usługach premium (bo klient za dużo dzwonił). Nie wierz w bajki, że będziesz vipem za kilka złotych, bo później przychodzi rozczarowanie.
  1. „Nasz panel jest wyjątkowy” – jak wszystko na świecie, każde rozwiązanie ma wady i zalety. Ważne, aby panel spełniał Twoje oczekiwania i był dostosowany do Twoich potrzeb i umiejętności zarządzania stroną. Niektórzy dostawcy udostępniają swoje własne panele. I one mają swoje zalety, mają też wady. W takim przypadku na przykład, spora część zasobów dostawcy przeznaczana jest na utrzymanie i rozwój takiego oprogramowania, zamiast np. na wsparcie klienta. Nie wierz, że ktoś będzie ponosił takie koszty charytatywnie, zawsze odbije się to na cenie i/lub jakości. Ponadto, gdy kiedyś zechcesz zmienić dostawcę, będziesz zmuszony do nauki kolejnego panelu. Nic wielkiego, ale kolejny czas – Twój czas, więc Twoje pieniądze.

Wsparcie, zasoby i możliwości dostawcy, jego wiarygodność, itp.

Na rynku działa wiele firm – od gigantów, przez średnie firmy, po firmy jednoosobowe. Reguły nie ma, wpadki zdarzają się i największym i najmniejszym. Pamiętaj, że to tylko technika, a ta zawsze może mieć „gorszy dzień”. Zawsze jednak należy brać pod uwagę ryzyko wiązania się z bardzo małymi, a często jednoosobowymi firmami, gdzie jednym z głównych czynników jest ten ludzki.

Należy tu rozważyć różne scenariusze, jak np. wypadek, śmierć, urlop itd… W przypadku najczarniejszego scenariusza, możemy mieć problem choćby z odzyskaniem najświeższych danych, brakiem możliwości migracji (czyli uratowania całego naszego dorobku), itp. Często też takie osoby pracują na etacie, a ten biznes traktują dorywczo, więc możemy mieć problem ze wsparciem, czy reakcją na awarie. Z drugiej strony, giganci to często już „taśmy produkcyjne”, w których jakość obsługi pojedynczego klienta jest już wręcz na tragicznym poziomie. Spróbuj kiedyś prześledzić na branżowych forach/grupach ilość pretensji, jakie do kilku największych „hurtowników” kierują zdesperowani klienci, oczywiście pomijając typowy hejt, skupiając się na konkretach. Wyobraź sobie sytuację, w której potrzebujesz wsparcia tu i teraz, a na Twoje zgłoszenie odpowiada automat/szablon po dwóch dniach..

Jakie jest rozwiązanie? Szukaj oferty bez takich skrajności, która z jednej strony ma zasoby, aby skutecznie wesprzeć Cię w chwili potrzeby, ale jednocześnie nie jest fabryką, budującą masowo bazę klientów, aby kiedyś sprzedać ją jeszcze większemu graczowi.

Opinie

To najtrudniejszy temat.

Jeśli chcesz sprawdzić opinie w Internecie, niestety i tym razem musisz poświęcić na to trochę czasu:

  • Sprawdź kto sponsoruje forum/serwis, kto jest jego właścicielem. Czy uważasz, że wykupione przez firmę hostingową forum X może być obiektywne? Znikające opinie, opinie pozytywne dodawane lawinowo, widoczne działania agencji PR.
  • Zwróć uwagę na daty dodawania opinii (często pojawiają się lawinowo, w krótkim okresie czasu).
  • Wczytaj się w treść opinii – agencje PR/trole stosują szablony, które łatwo zauważyć. Uważaj też na czarny PR uprawiany przez konkurencję, czy też hordy dzieciaków lub nieuczciwych klientów, którzy spędzą każdą minutę na oczernianiu firmy, bo „w ramach konta za 5 zł nie ma usługi wsparcia premium, w której obsługa przeprogramuje moją stronę w cenie, bo przecież nie będę wynajmował webdeveloperów”.
  • Zwróć uwagę na jakość opinii. Często na forach można przeczytać długie dyskusje, w których czyimś argumentem jest dostępność serwera przez 10 dni, co w jego przekonaniu świadczy o firmie jak najlepiej. Nie jest to jednak mocny argument, bo dostępność usługi powinno oceniać się „długodystansowo”, czyli z perspektywy roku, dwóch. Jeśli ktoś pisze, że kupił usługę 15 dni temu i przez 10 dni serwer działał, to raczej za wiele o tej usłudze nie wiemy.
  • Wpisz niewygodne frazy w wyszukiwarkach i mając na uwadze powyższe, spróbuj znaleźć te prawdziwe opinie.
  • Unikaj serwisów traktujących o tematyce hostingu/domen itp., w których brak merytoryki, ale jest za to sporo artykułów pt. „dlaczego firma xxx jest lepsza od zzz”.

hosting-opinie

Wierzysz jeszcze opiniom w Sieci? Powyżej tylko jeden przykład z wielu – handel ‚opiniami’ stał się ogromną branżą.

Twój zdrowy rozsądek będzie Twoim najlepszym przewodnikiem. Jeśli widzę rzeczową argumentację, albo post w stylu „firma nie ma tego i tamtego, ale płacę tyle i tego oczekiwałem”, to daje mi to już jakąś informację o firmie. Odwiedź też profile firm w mediach społecznościowych, zobacz czy reagują na to, co o nich piszą i w jaki sposób, czy są pomocni.

Wyjątkowy hosting

Lokalizacja

Czy naprawdę musisz mieć serwery fizycznie zlokalizowane w kraju X, np. w Polsce? Jest to jedna z największych zagrywek marketingowych i mitów. O ile nie szukasz kolokacji wyspecjalizowanej w usługach niskich opóźnień (np. usługi finansowe, czy serwery gier), to fizyczna lokalizacja serwera nie będzie miała większego znaczenia (o ile opóźnienia nie przekroczą pewnej granicznej wartości (np. 100ms)). Oczywiście są pewne odgórne ograniczenia i czasami musimy utrzymywać serwer w Polsce, ale większość z nas nie podlega tym ograniczeniom. Niestety, częstą praktyką firm jest oszczędzanie na wymianie ruchu międzyoperatorskiego, przez co później okazuje się, iż będąc np. w Rzeszowie, nasz ruch do Gdańska przebiega przez węzły w Paryżu i właściwie mając serwer we Francji czy w Niemczech, mielibyśmy niższe opóźnienia, niż do serwera w Gdańsku. Nie wierzysz? Sam sprawdź – najlepiej przy użyciu protokołu tcp, bo protokół icmp nie zawsze daje wiarygodne informacje. Pamiętaj też, że jeśli chcesz rozszerzyć działalność swoich usług, to są odpowiednie dodatkowe usługi CDN czy geocache, które nam w tym pomogą (ale o tym w innym artykule). Środkowo-wschodnia część Europy wiele już zrobiła w kwestii infrastruktury sieciowej, ale nadal prym wiedzie jej część zachodnia. Tamte „autostrady” wciąż są nieco bardziej drożne..

Okresy testowe, konta testowe.

Częstą praktyką firm hostingowych jest zakładanie kont testowych na dedykowanych do tego maszynach, a później, po zakończeniu okresu testowego, konto trafia „do kotła”, czyli do zwykle przeciążonych serwerów z mocnymi ograniczeniami. Inną formą udostępnienia do testów są konta z ograniczeniami, w których de facto nic nie będziemy w stanie przetestować. Jeszcze inni dadzą nam pełne konto testowe i w sumie wydawałoby się, że jest ok, dopóki serwer nie będzie atakowany przez botnety, zakładające konta i stosujące konta np. do spamu. Wbrew pozorom, wieloletnia praktyka mówi, że najlepiej, aby kont testowych nie było, bo nikomu nie będzie chciało się potwierdzać danych, aby kupić konto do przeprowadzania ataków, obciążania serwerów i nie będzie to opłacalne. Oczywiście można powiedzieć, że są zabezpieczenia i nikt nie pozwoli… Ale co, jeśli maszyna ma 8 rdzeni procesora, a atakujący kupią sobie 20 kont testowych i zapchają cały procesor? Najrozsądniej jest, jeśli firma udzieli nam okresu testowego w przypadku naszego zapytania lub po prostu ma w ofercie zwrot kosztów niewykorzystanego okresu, bez pytania o przyczynę rezygnacji. To najuczciwszy układ dla obu stron: „Daję ci to, z czego będziesz korzystał docelowo – sprawdź, a jeśli nie spełni Twoich oczekiwań, możesz wycofać się w każdej chwili i bez zobowiązań”.

Awarie/ataki

Nie ukrywajmy – zdarzają się każdemu, nawet największym (choćby ostatnie awarie kilku gigantów). Ważniejszy jest fakt w jaki sposób firmy radzą sobie z usuwaniem ich skutków, ile to trwa i w jaki sposób komunikują się z klientami/partnerami/publicznie. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić, jakie firma w rzeczywistości ma zabezpieczenia, a papier przyjmie wszystko. Błędy i awarie, które się już wydarzyły (jak choćby głośna awaria macierzy dyskowych) potwierdzają tylko fakt, iż teoria często nie przekłada się niestety na praktykę.

Druga strona medalu, to ataki na serwery. Jeśli w ofercie mamy ochronę antyddos, oznacza to zazwyczaj, iż jesteśmy chronieni wyłącznie od strony sieciowej i stanę tu po stronie firm hostingowych, bo nikt nie będzie w stanie zaoferować pełnej zapory aplikacyjnej i wielu innych rozwiązań w cenie 20 zł miesięcznie. Należy sobie jednak zadać pytanie, czy aby na pewno potrzebuję bardziej zaawansowanej ochrony? Jeśli mój sklep/projekt przynosi duże zyski, to raczej należy inwestować w dedykowane rozwiązania i ich zabezpieczanie (choć nie należą one do najtańszych), chroniące nasze serwisy. I nie ma tutaj jakiekolwiek innej drogi, jeśli mamy być ze sobą szczerzy.

Krótkie podsumowanie

Reasumując: mam nadzieję, że choć trochę udało mi się zwrócić Twoją uwagę na aspekty, o których – być może – do tej pory nie myślałeś. Moje najważniejsze przesłanie brzmi: Nie daj się nabierać na coraz śmielszy marketing, za każdym razem mów „sprawdzam”. Hosting to jeden z najważniejszych rdzeni Twojego e-biznesu, więc nie pozostawiaj go przypadkowi. Nie dawaj się złapać w sidła ludzi, których jedynym motywatorem jest budowa jak największej bazy klientów, których później będzie mógł sprzedać za.., powiedzmy 600 dużych baniek ;).

Servizza Team, przy wsparciu Stefana stefan-servinski-servizza